niedziela, 23 października 2011

niedziela, 21 sierpnia 2011

Necrons- Stan armii.

Za niecałe 3 miesiące czeka nas to, o czym gracze nekrońscy czekają z niecierpliwością już od ładnych paru lat, czyli nowy kodeks! Nekroni to na chwilę obecną najsłabsza armia w całym uniwersum Warhammera 40k. Horrendalnie drogie oddziały z powalonymi ilościami modeli (warriorzy od 10, wraithy 1-3), Phase Out, Brak jakiejkolwiek broni ściągającej covera, brak transporterów robią z tej armii byt niegrywalny na obecną, piątą edycję 40k. Jednakże, po latach fałszywych plotek możemy się wreszcie spodziewać naszego wymarzonego update'u. A jako że Nekroni to armia z którą stawiałem swoje pierwsze kroki w mojej karierze czterdziestkowca, jest mi ona bliska sercu na tyle, że już zbieram fundusze na modele potrzebne do jak najgłębszego zapoznania się ze wszystkimi nowymi zabawkami. Na szczęście, moja kolekcja jest na tyle duża, że dokupywanie starych (a raczej obecnych) modeli nie jest problemem. Tak więc, prezentuję wam moją kilkuletnią kolekcję Necronów:

HQ:
- Nightbringer
- Deciever
- 2x Necron Lord
- Necron Lord on Destroyer Body
- Necron Wraithlord (Liczy się jako Destroyer Lord)

Elites:
- 10x Immortals
- 11 Flayed Ones

Troops:
- 7x 10 Warriors

Fast Attack:
- 17x Scarab Swarms
- 7x Wraiths
- 15x Destroyers

Heavy Support:
- 6x Heavy Destroyer
- 3x Monolith
- Tomb Spyder

czwartek, 11 sierpnia 2011

Analiza teamu: Rain Rape

W poniedziałkowy wieczór zdecydowałem się wrócić z pracy na piechotkę, raptem jakieś 30minut spokojnego chodu, a wieczór zapowiadał się przyjemny, do czasu aż pogoda się autentycznie załamała i zaczęło padać tak mocno, że po 3 minutach czułem się jakbym wskoczył do fontanny w parku, obok której zastał mnie ten meteorologiczny kaprys. Jednakże, nie jestem jednym z tych ludzi, którzy wyklinają pogodę za każdą anomalię od ciepłego, słonecznego klimatu. Gdy moknę w deszczu, czuję się zajebiście wesoły i zawsze zdarza mi się nucić jakąś radosną pieśń pod nosem. Tym razem jednak oprócz nucenia, nasilenie wody spadającej z nieba podsunęła mi po głowy pewien pomysł: Nowy team do grania na Pokemon Online!

środa, 3 sierpnia 2011

Forget About It: Syrenka Zagłady

Dzisiaj środa, a więc czas najwyższy napisać relację z weekendowego mastera, którym to była Syrenka Zagłady. Na turniej wyruszyłem z teoretycznie dobrą armią: 2x Tervigon, 3x3 Hive Guardzi, 2x16 Genków, Ganty i Hierodul. Obecność wielkiego bydlaka dawała mi nadzieję na osiągnięcie w miarę zacnego miejsca, lecz rzeczywistość najwyraźniej postanowiła spłatać mi figla.

piątek, 22 lipca 2011

Jeszczę trochę i na Starówce wyląduję...

Przez ostatnie kilka dni jestem totalnie olewany przez znajomych, mam rozjebaną stopę (pęknięty odcisk) i ząb (czekam na rwanie resztek złamanego zęba), zadłużam się u znajomych, lecz na szczęście już niedługo będę mógł ten problem skreślić z tej listy, bo po prostu nienawidzę się zadłużać. Kasy jak zwykle brakuje, a pensja dopiero 10 sierpnia. Tak więc, ogólnie jest chujowo. Najgorsze jest to, że wszystko zapowiadało zajebisty tydzień, zwłaszcza fakt, że zostałem przyjęty na dzienną filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Ale chuj z tym, jutro jadę się schlać z kumplami w Tłuszczu i zapomnieć na weekend o swoich problemach.

środa, 13 lipca 2011

Pomysł na... 3City Heresy!

3City Heresy zbliża się wielkimi krokami, a jako że miło wspominam zeszłoroczną edycję, to i w tym roku nie może mnie zabraknąć :D

poniedziałek, 11 lipca 2011

Pomysł na... Syrenkę Zagłady!

Każdy gracz WH40k dorasta do takiego momentu, że zaczyna mu zależeć na zaliczeniu każdego większego turnieju klasy Challenger, czy Master, które odbywają się w danym sezonie. W moim przypadku wypady na turnieje inne niż warszawskie lokale i ligi sklepowe zaczęły się od lokala w Kielcach, potem DMP 2010 w Toruniu, a potem 3City Heresy w Trójmieście. Powoli dopełniam swoją listę odwiedzonych turniejów i następny w kolejce do odhaczenia z listy będzie warszawska Syrenka Zagłady 2011. Zwykle nie było mi dane wziąć w niej udziału, gdyż albo nie miałem żadnej zabawki z IA/Apocalypse, albo mi termin nie odpowiadał (w zeszłym roku ten sam co Przystanek Woodstock). Jednakże w tym roku wszystko wygląda na to, że w tym roku poturlam kośćmi na tym evencie. Nawet mam z czym iść między ludzi, gdyż od kilku miesięcy mam ukończoną samoróbkę Barbed Hierodule'a, którą już zaakceptował sędzia główny. Tak więc zaczynam rozkminiać rozpiskę z tym bydlakiem, którą sprawdzę w akcji w sobotę 16.VII, na turnieju Pre-Syrenka w Mediatece.

środa, 6 lipca 2011

De gustibus non est disputandum... edycja Pokemon.

Kto mnie zna, ten wie że estetyka jest jedną z ważniejszych rzeczy we wszystkim co robię, więc nic dziwnego że jeśli chodzi o wygląd pokemonów, niektóre uwielbiam, a inne nienawidzę szczerze. Temat ten jest mi na tyle bliski, że w większości przypadków te biedaczki z kategorii "mega paszczury" nigdy nie gościły w żadnym moim teamie, pomimo tego, że dziesiątki, jak nie setki razy grałem w tę samą grę od nowa. Tak więc, naszło mnie dzisiaj na sporządzenie listy Top 10 najfajniejszych i najbardziej znienawidzonych przeze mnie kieszonkowych stworków. Listy te opierają się na wyglądzie, użyteczności w grze i moim generalnym odczuciu do konkretnego pokimanza.

poniedziałek, 4 lipca 2011

resztę wpiszę jutro i chuj, i tak nikt tego nie czyta

Tak jak wcześniej zapowiedziałem, dzisiaj zajmę się wyjaśnianiem najważniejszych elementów pokemona "zbudowanego" do gry przez wi-fi, czyli IV, EV i reszta pierdólek, które w normalnej grze mają dla gracza małe znaczenie. Zanim jednak zacznę wszystko wyjaśniać, zapodam link do programu do hackowania pokemonów, który obniża czas tworzenia teamu z wielu godzin, do raptem kilku minut. Program ten to Pokemon Generator, lepiej znany jako Pokegen.
http://projectpokemon.org/pokegen/

piątek, 1 lipca 2011

Tyranids- Stan armii.

Mam chwilę wolnego czasu zanim skoczę po klucze do roboty, żeby dalej wybić na jakąś przygodę, więc pomyślałem że wrzucę notkę ze stanem swojej aktualnej armii do Warhammera 40k, Tyranidów. Nie jest to moja pierwsza czy też jedyna armia (Ci, którzy mnie znają parę lat wiedzą czym zaczynałem :D), ale jako jedyna nadaje się do wystawiania na większości polskich turniejów. Dlaczego? Z 2 prostych przyczyn: Jest całkowicie pomalowana i pozwala na zbudowanie kompetytywnej rozpiski. A jako że zbieram je od 2007, udało mi się wejść w posiadanie naprawdę sporej kolekcji.

czwartek, 30 czerwca 2011

Pan i Władca z wykształceniem średnim!

30 czerwca, data zakończenia bitwy pod Beresteczkiem, sojuszu brytyjsko-irackiego, śmierci Wsiewołoda Pudowkina, lecz co najważniejsze, przynajmniej dla mnie i rocznika '92, wyniki matur 2011. Ponad miesiąc czekania, zamartwiania się i modlenia o komisję, która pobłażliwie spojrzy na nasze błędy i nie skreśli naszych prac z rozszerzonego polskiego tylko za to, że w nawet nie najgorszej pracy walnęło się takie byki jak "Reduta Orgona" lub "Dziady cz. 1"...  ale mniejsza z moją osobista traumą, dzisiaj o 14 oficjalnie ogłoszono wyniki matur i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, zdałem! I to nawet z całkiem przyzwoitymi wynikami :D

Pokemon, odsłona pierwsza.

Pokemon. Jeden z największych fenomenów kultury masowej ostatnich 15 lat, ikona dzieciństwa roczników 1985-95 oraz drugi najlepiej sprzedający się franchise Nintendo. Każdy zna, prawie każdy grał, sporo pamięta do dziś, trochę ludzi gra do dziś, lecz mało kto zagłębia się w detale mechaniki tej gry oraz tego co czyni z niej zupełnie nowe wyzwanie, czyli kompetytywne walki przez Wi-Fi.
 

Oficjalne otwarcie Getta!

Pierwszy post w swoim pierwszym blogu, dziwne uczucie. Zasadniczo we wstępnym poście wypadałoby się przedstawić, ale jakoś nie chce mi się udawać że od samego początku mam jakichkolwiek czytelników, więc ograniczę się raptem do opisania mojej wizji przyszłości tego bloga. Głównie zamierzam wypisywać swoje wywody na tematy stricte nerdowskie (Warhammer 40k, Pokemony, różne S-F i wszelkie gry jakie mi wpadną w ręce), moje zryte teorie i scenariusze życiowe (najczęściej efekty zażywania wszelkich używek), ogólne narzekania na dzisiejszą politykę i pop kulturę oraz co ciekawsze przygody z mojego codziennego życia. Jak widać, tematyka dość obszerna, więc mam tylko nadzieję że po kilku dniach/tygodniach mi się to całe blogowanie nie znudzi i jakoś to się rozwinie. Tak więc, Geronimo!