piątek, 22 lipca 2011

Jeszczę trochę i na Starówce wyląduję...

Przez ostatnie kilka dni jestem totalnie olewany przez znajomych, mam rozjebaną stopę (pęknięty odcisk) i ząb (czekam na rwanie resztek złamanego zęba), zadłużam się u znajomych, lecz na szczęście już niedługo będę mógł ten problem skreślić z tej listy, bo po prostu nienawidzę się zadłużać. Kasy jak zwykle brakuje, a pensja dopiero 10 sierpnia. Tak więc, ogólnie jest chujowo. Najgorsze jest to, że wszystko zapowiadało zajebisty tydzień, zwłaszcza fakt, że zostałem przyjęty na dzienną filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Ale chuj z tym, jutro jadę się schlać z kumplami w Tłuszczu i zapomnieć na weekend o swoich problemach.

To tak w ramach wprowadzenia. Jako że nie mam ostatnio żadnego powodu żeby ruszyć się z domu, siedzę na dupie i maluję Amdorowi jego Dark Eldarów. O dziwo wzięła mnie niezła wena i nawet dam radę pomalować wszystko do końca lipca (Dodatkowo to wszystko potem pójdzie na Play Mini Of The Month, więc szuję potencjał na dokarmienie swojego ego). To do konkretów, poniżej parę modeli które przez ostanie kilka dni machnąłem:

Groteski

Wyche
Raider

Archon
 Scourge


Incubi

Duke Silscus

Dais of Destruction

Archon & Asdrubael Vect

Baron Sathonyx

Oprócz tego, pomalowane jest jeszcze: 
  • Raider
  • 8 wych
  • 10 Warriorów
  • 5 Venomów
  • Ravager
  • 11 Truebornów
  • 2 Homonculi
  • 3 Reavery
  • Talos
Więcej fotek dodam później, jak już domaluję resztę Scourgy, Wych i Ravagerów

1 komentarz: